JanDravnel

Brak wyników wyszukiwania

| Miejsce | Marszałkowska 8, zdjęte z repertuaru |
| Rodzaj programu | Spektakle |
| Rodzaj wydarzenia | Spektakl zdjęty z repertuaru |
| Reżyseria | Jędrzej Piaskowski |




fot. Maciej Jaźwiecki Obcy w domu. Wokół marca ’68 Linia nowych talentów Linia nowych talentów to jeden z nurtów programowych TR Warszawa. TR Warszawa od lat wspiera rozwój nowych talentów artystycznych, prowadząc takie projekty jak Teren Warszawa, TR/PL, Teren TR, Młody TR, Debiut TR, a także rezydencje artystyczne, gościnne pokazy prac dyplomowych i spektakli oraz […]
„Najjaśniejsza gwiazda w połowie sezonu. TR Warszawa i Muzeum POLIN wydały na świat istną perełkę.”Jeremi Pedowicz, Glamour
„Sebastian Pawlak w roli Haliny po prostu wymiata. Warto jednak „Dawida…” zobaczyć nie tylko dlatego, że cała czwórka na scenie jest świetna. Ten spektakl zbliża się bowiem w niebezpieczny sposób do granicy pewnego tabu, z jakim wydarzenia marcowe są związane, mianowicie – jest zabawny.”Rafał Turowski, Rafalturow.ski
„Jędrzej Piaskowski i Hubert Sulima (…) otwierają na poły mitologiczne, na poły historyczne archiwum, aby zadać pytanie o możliwość zapisania nowego rozdziału w relacjach polsko-żydowskich. Pytają o możliwość wykreowania teatralnego świata, który nie odwoływałby się do historycznego kontekstu, nie rozliczałby ani nie upamiętniał przeszłości, ale sięgając do materialnych resztek, przejaskrawień, legend i powidoków, stał się alternatywną przestrzenią polityczną, w której odnaleźć by się mogły oba narody (a może właśnie jeden, wspólny?). To nic, że świat ten musiałby tonąć w absurdzie, który unieważni poprawność polityczną. Taka teatralna fantazja jest niezwykle kusząca. W dodatku – na mapie teatralnych poszukiwań inspirowanych wydarzeniami antysemickiej nagonki Marca ’68 – niepowtarzalna.”Katarzyna Dudzińska, Czas kultury
„Antysemityzm najwidoczniej się nie przedawnił. Polska tożsamość nie istnieje bez Żyda – ta konstatacja jest podstawą konstrukcji zaproponowanej przez Jędrzeja Piaskowskiego i Huberta Sulimę w przedstawieniu „Dawid jedzie do Izraela” (…). Tytułowy Dawid nie tyle poznaje swoją żydowską tożsamość, ile zostaje wytworzony jako Żyd z kilku podręcznych znaków. Czekają w gotowości, podobnie jak reakcja na nie – nieuchronnie pogromowa. Antysemityzm, podejrzliwe lub agresywne spojrzenie na obcego są domyślnie obecne: w dowcipach, kołysankach, opowieściach. Ujawniają się jako freudowskie wpadki i jako znaki widoczne na powierzchni. Autorzy spektaklu nie dzielą jednak ani postaci, ani widzów zgodnie z zajmowanym przez nich stanowiskiem – wszyscy stajemy się częścią jednej wielkiej polsko-żydowskiej historii antysemickiej, wspólnie opowiadanej i wspólnie praktykowanej. Ostatnia nadzieja w Matce Boskiej, żydowskiej Królowej Polski, która jako jedyna ma władzę, by zdjąć klątwę antysemityzmu z Polaków. W następstwie tego odczarowania wszyscy zachowują się jak po lobotomii. Diagnoza pozostaje czytelna: albo agresja nasza powszednia, albo inercja i apatia. Tertium non datur.”Iwona Kurz, Dwutygodnik.com