- Marszałkowska 8
- TR bez barier / Pętla indukcyjna
Strach przed lataniem
reż.Weronika Szczawińska-
autorka powieści
Erica Jong
-
tłumaczenie
Anna Dzierzgowska
-
reżyseria
Weronika Szczawińska
-
adaptacja i dramaturgia
Piotr Wawer jr
-
Premiera
13 czerwca
-
Czas trwania
1 godz. 45 min
-
Bilety
Bilet normalny: 120 złBilet ulgowy: 90 złBilet grupowy (powyżej 6 osób): 100 złBilet grupowy (powyżej 10 osób): 90 zł
Obsada
o spektaklu
Lata 70. XX wieku. Pisarka Isadora Wing (Marta Nieradkiewicz) jest w drugim małżeństwie z Bennettem Wingiem (Rafał Maćkowiak), nowojorskim psychoterapeutą. Razem lecą do Wiednia na kongres poświęcony psychoanalizie. Tam Isadora poznaje charyzmatycznego psychoanalityka Adriana (Filip Zaręba). Wdaje się z nim w romans, który staje się początkiem jej podróży w poszukiwaniu wolności, tożsamości i seksualności.
Kultowa feministyczna powieść Eriki Jong – „Strach przed lataniem”– kiedyś uznawana za wstydliwą
i skandalizującą – dziś, po pięćdziesięciu latach, ma status pozycji kanonicznej.
Aż kusi, żeby sprawdzić, czy jesteśmy już na nią gotowi_gotowe, czy może wciąż nas szokuje?
Co tak naprawdę się w niej zestarzało? Jak daleka jest Ameryka lat 70. XX wieku od Polski lat 20. XXI wieku?
Powieść Jong to prawdziwa podróż bohaterki – cielesna, fizjologiczna, momentami rubaszna.
Isadora Wing to postać niespójna, często nieznośna, nie zawsze mądra, naruszająca tabu i granice przypału, niekoniecznie świadoma swojego uprzywilejowania. Jest przodkinią wielu współczesnych postaci kobiecych znanych z popkultury czy literatury. Bez niej trudno sobie wyobrazić takie seriale jak „Fleabag”, „Girls” czy powieść „Na czworakach” Mirandy July.
Być może dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, potrzebujemy awanturniczych bohaterek, rzucających wyzwanie współczesnemu konserwatyzmowi. Isadora, startując od potrzeby erotycznej realizacji, podróżuje w kierunku spotkania ze sobą i własnym ciałem. Zmienia komiczną epopeję w opowieść o samostanowieniu.
Jakie fantazje, obrazy i doświadczenia kobiecego ciała (i ciała w ogóle) są akceptowane w teatrze,
a jakie muszą dopiero się w nim rozgościć? Co zobaczy dziś w Isadorze współczesna kultura?
Wszystkie bohaterki i bohaterowie „Strachu przed lataniem” stwarzają nam okazję do uważnego przyjrzenia się zmianom obyczajowym – realnym i pozornym.
W spektaklu pojawiają się sceny zawierające: treści seksualne, wulgaryzmy, kwestie światopoglądowe, nagość, kwestie związane ze zdrowiem psychicznym.
Spektakl dla osób 18+
Osoby spóźnione nie będą wpuszczane na widownię.
twórczynie i twórcy
reżyseria: Weronika Szczawińska
adaptacja i dramaturgia: Piotr Wawer jr
choreografia, współpraca reżyserska, ruch sceniczny: Alicja Czyczel
scenografia i kostiumy: Marta Szypulska
współpraca scenograficzna i kostiumograficzna: Natalia Dziarczykowska
reżyseria świateł: Monika Stolarska
opracowanie muzyczne: Julia Gadzina
asystent reżyserki: Piotr Piotrowicz
inspicjentka: Alicja Zalewska
kierowniczka produkcji: Aleksandra Szklarczyk
obraz do plakatu: Patryk Różycki
kierownik techniczny: Michał Golasa
realizator światła: Daniel Sanjuan Ciepielewski
realizator dźwięku: Andrij Pogorielov
rekwizytor: Tomasz Trojanowski
montażyści: Mateusz Bożym, Kornel Komaniecki Marcin Puanecki, Tomasz Trojanowski, Mariusz Basiak, Łukasz Winkowski
garderobiane: Elżbieta Kołtonowicz
charakteryzatorki: Milena Jura, Agata Lipińska (zastępczo za Dominikę Zatońską-Mosior na premierze i próbach generalnych)
specjalista budowy scenografii: Tomasz Ciężarek
stolarz: Tadeusz Tomaszewski
STRACH PRZED LATANIEM prezentowane jest na podstawie umowy z United Talent Agency.
tłumaczenie: Anna Dzierzgowska
galeria
fot. Adrian Lach
recenzje
-
Weronika Szczawińska pokazuje w „Strachu przed lataniem” swoje supermoce. Jak zrobić w dzisiejszych czasach spektakl, który jest mocno feministyczny i jednocześnie zdecydowanie niepoprawny politycznie? Jak jednocześnie w wyrafinowany sposób żonglować intelektualnymi konwencjami – i pokazywać na scenie coś, co jest dziko śmieszne, „śmieszne” śmiechem z brzucha, a nie wyrafinowanym chichotem? Takie rzeczy, przynajmniej współcześnie, udają się raczej w kulturze anglosaskiej niż nad Wisłą. Ale udały się właśnie na scenie przy Marszałkowskiej 8.
-
Twórcy spektaklu w TR Warszawa, Weronika Szczawińska i Piotr Wawer jr, podbijają komediową warstwę powieści, a grająca główną rolę charyzmatyczna Marta Nieradkiewicz brawurowo realizuje tę interpretację, godnie wspierana przez Rafała Maćkowiaka (Bennett) i Filipa Zarębę (Adrian, tutaj dużo młodszy niż w powieści), a także Beatę Bandurską w roli matki i Aleksandrę Matlingiewicz w rolach siostry i przyjaciółki Isadory. Dużo tu slapsticku, są „rozmowy” tyłków, choreografie zbudowane wokół ruchów frykcyjnych i jest porywająca scena seksu w formie tańca materaców, z oblewaniem się jogurtem na finał. Śmiech jest wyzwalający, ale też buduje pewien – bezpieczny? – dystans wobec działań bohaterki i pozwala spokojnie zadać (sobie) pytanie o miejsce, w którym jesteśmy pół wieku po wydaniu „Strachu przed lataniem” i dwa lata po ukazaniu się nowego polskiego przekładu.
-
Dawno nic mi w teatrze nie sprawiło tyle frajdy, ile spektakl Strach przed lataniem w reżyserii Weroniki Szczawińskiej i we współpracy reżyserskiej Alicji Czyczel, którego premiera odbyła się w czerwcu w TR Warszawa […] Marta Nieradkiewicz w roli Isadory jest jak wyjęta wprost z serialu Fleabag: zadziorna, lekko bezczelna, odważna, radosna, wirtuozerska. Co jakiś czas zwraca się wprost do publiczności, burząc czwartą ścianę. […] Strach przed lataniem to przedstawienie bezpruderyjne, piękne wizualnie (Marta Szypulska stworzyła znakomitą, inspirowaną Bauhausem scenografię i kolorowe, błyszczące kostiumy), zabawne, rubaszne, wzruszające, przystępne, a do tego brawurowo zagrane. Ale jego siłą jest też to, że naprawdę można się z poszczególnymi bohaterami i bohaterkami oraz ich doświadczeniami czy uczuciami utożsamić. Która z nas choć raz nie czuła się zagubiona w relacjach? Która nie chciała przełamać rutyny czymś szalonym i ekscytującym, nawet pomimo ryzyka? Która nie bała się, że życie biegnie w złym kierunku i przelatuje jej przez palce? Która nie martwiła się, że zamienia się we własną matkę?
-
To w ogóle jest bardzo piękne przedstawienie – paleta barw wykorzystana w kostiumach i scenografii ma potężny ładunek energetyczny (scenografia i kostiumy Marta Szypulska); zabawa i radość wyczuwalna także w grze aktorów jest zaraźliwa. […] W adaptacji Piotra Wawera jr świetnie udaje się wydobyć z powieści humor.
-
Scena miłosna Isadory i Adriana to jakiś obłęd, majstersztyk, bomba i sztos, i w ogóle nie można było oderwać oczu od dziecięco bawiących się swoimi rolami Marty Nieradkiewicz i Filipa Zaręby, franciszkańsko pogodzonego z niezaspokojoną chucią swojej żony – Benetta fantastycznie zagrał Rafał Maćkowiak; mamy fenomenalną w roli Mamusi – Beatę Bandurską i – Aleksandrę Matlingiewicz w roli Randy, a szóstym bohaterem tego przedstawienia są oczobijne, starannie wymyślone i dopracowane kostiumy Marty Szypulskiej.
-
Isadora Nieradkiewicz jest bezczelna, jaskrawa, ostra – tak w namiętności, jak w desperacji i rozpaczy. Chwilami wydaje się komiksowa, jakby miała być esencją wyzwolonej kobiecości, ikoną feminizmu widzianą w nieco krzywym zwierciadle. Przypomina trochę „Bridget Jones”, a trochę samoświadomą narratorkę serialu „Dziewczyny”. Wszystko traktuje jak przygodę. Rzuca się w każdą sytuację bez zastanowienia, na łeb, na szyję. Jest do granic dobrego smaku otwarta i bezpośrednia w mówieniu o seksie i fizjologii, a jednocześnie patrzy na „te sprawy” z ironią i przymrużeniem oka. I to ironia właśnie jest siłą przedstawienia zrealizowanego w estetyce disco, w którym nie brakuje też muzyki tej epoki, cekinów, dzwonów, lateksu i dymu. […]Twórcy wydobywają z powieści Eriki Jong przede wszystkim humor, wątki satyryczne, farsowe. Reżyserka spektaklu Weronika Szczawińska stawia na grę z konwencją. Aktorzy odgrywają daną scenę na różne sposoby: raz w stylu kina noir, raz kina moralnego niepokoju, kiedy indziej à la soft porno. Najpierw z punktu widzenia kobiet, potem mężczyzn. Pytają, co się w „Strachu przed lataniem” zestarzało, a co jest ponadczasowe.